I - XXV

XIX. STOLICA

I

O! ulico, ulico...

Miast, nad którymi k r z y ż;

Szyby twoje skrzą się i świécą

Jak źrenice kota, łowiąc mysz.



II

Przechodniów tłum, ożałobionych czarno

(W b a r w i e s t o i k ó w),

Ale wydąża każdy, że aż parno

Wśród omijań i krzyków.



III

Ruchy dwa i gesty - dwa tylko:

Fabrykantów, ścigających c ó ś z rozpaczą,

I pokwitowanych z prac, przed chwilką,

Co tryumfem się raczą...



IV

Konwulsje dwie i dwa obrazy:

Zakupionego - z góry n i e b a ,

Lub fabrycznej e k s t a z y -

O... kęs chleba.



V

- Idzie Arab, z kapłańskim ruszeniem głowy,

Wśród chmurnego promieniejąc tłoku;

Biały, jak statua z kości słoniowej -

Pojrzę nań... wytchnę o k u !



VI

Idzie pogrzeb, w ulice spływa boczne

Nie-pogwałconym krokiem;

W ślad mu pójdę, g e s t e m wypocznę,

Wypocznę -- o k i e m !'



VII

Lub - nie patrząc na niedobliźnionych bliźnich lica -

Utonę myślą wzwyż;

- Na lazurze balon się rozświéca;

W obłokach?... k r z y ż ! 

 

 


W przypadku znalezienia błędu na stronie - prosimy o informację. kontakt


copyright © 2002 - 2010
www.Zaprasza.eu
oraz
Fundacja  Promocji  Kultury
Wszystkie prawa zastrzeżone