Władysław Broniewski

WIECZOREM

Tęsknota, psiakrew, tęsknota
Tak czasem duszę omota,
Że nie pomoże westchnienie
Ani przyjaciół grono,
Ani czyste spojrzenie
Na tę ziemie zieloną,
Ani spojrzenie jasne
Za siebie, w życie własne,
Ani to, że nad drogą
Ujrzę gwiazdy okrutne-
Gwiazdy też nie pomogą
I gorejąco – smutne –
Spadną na dno kielicha,
Kielich wypiją do dna,
Noc będzie gwiezdna – chłodna,
I ktoś zawoła z cicha,
Tak, że ledwo usłyszę,
Głos przypomni ojczyznę,
I – cichy – wejdę w ciszę
I w ciemność się prześlizgnę,
I w kamień się zamienię....
Pomoże mi milczenie,
Pomogą mi kamienie
Grobowe....
O czym ja piszę?! 

 

 


W przypadku znalezienia błędu na stronie - prosimy o informację. kontakt


copyright © 2002 - 2010
www.Zaprasza.eu
oraz
Fundacja  Promocji  Kultury
Wszystkie prawa zastrzeżone