Leopold Staff

PÓŁNOC

Smutek mając za druha, pustkę za sąsiada,
A samotność za siostrę, co wiecznie mi bliska,
W izbie swej u komina patrzę w żar ogniska,
Co płonie, fantastycznie jak krwawa ballada.

Za oknem noc milcząca i czarna jak zdrada,
Do ślepych szyb murzyńską, płaską twarz przyciska,
Gdy na wietrze jesiennym głucho wyją psiska,
Jakby węsząc śmierć, która dom okrąża, blada ...

Sprzęty, z którymi zżycie się wiąże wspólne,
Zda się, kupią się bliżej mnie w gronie zatulne,
Gdy dreszcz chłodny przebiega wzdłuż grzbietu, jak mrówki ...

I spoglądam z zapartym tchem w zegaru lice,
Gdzie na północ zbiegają się nieme wskazówki,
Jak zaciskane z wolna złej Parki nożyczki ... 

 

 


W przypadku znalezienia błędu na stronie - prosimy o informację. kontakt


copyright © 2002 - 2010
www.Zaprasza.eu
oraz
Fundacja  Promocji  Kultury
Wszystkie prawa zastrzeżone